BIURO PRASOWE

Fundacja Maraton Warszawski, 26.10.2012

Rok 2002: 24. Maraton Warszawski


Grupa biegaczy-amatorów ratuje Maraton Warszawski. W dziesięć lat później będzie to największy bieg maratoński w tej części Europy...
30 września 1989. Pierwszy Maraton Pokoju. Niemal dwa tysiące uczestników. Euforia uczestników i organizatorów. Marzenia o wielkości.

26 października 2002. Maraton Warszawski (dawniej - Pokoju) zostaje odwołany. Nie ma pieniędzy, frekwencja od lat pikuje. W ostatniej chwili garstka warszawskich biegaczy-amatorów (a wśród nich późniejszy twórca Fundacji "Maraton Warszawski" i obecny dyrektor biegu - Marek Tronina), mówią: NIE. Uznają, że taki bieg jak Maraton Warszawski nie może umrzeć. W ciągu 8 tygodni organizują od zera dwudziestą czwartą edycję imprezy.

30 września 2012. 34. Maraton Warszawski finiszuje na płycie Stadionu Narodowego. Blisko 7.000 biegaczy - największy maraton w tej części Europy. Euforia uczestników
i organizatorów.

W ostatnią niedzielę września 2001 roku odbył się XXIII Maraton Warszawski. Z powodu braku środków finansowych z udziału w biegu wycofało się wielu znanych maratończyków. Kiedy setki zawodników ustawiały się na linii startu, wpadka. Starter wystrzelił o kilka minut za wcześnie. Duża część zawodników znajdowała się poza strefą. Na starcie zamieszanie i chaos. Kolejna wpadka: na trasie biegu podawano gazowaną wodę, co dla uczestników maratonu oznaczało prawdziwą katastrofę. To co od dawna wydawało się nieuniknione, w końcu się stało. W 2002 roku dotychczasowi organizatorzy Maratonu Warszawskiego oficjalnie ogłosili, że bieg się nie odbędzie. Powodem był brak funduszy na organizację. W stolicy Polski miało zabraknąć maratonu, który odbywał się nieprzerwanie od 23 lat, nawet podczas stanu wojennego.

Wtedy nastąpił cud pierwszy: Wśród biegaczy zebrała się kilkuosobowa grupa, która postanowiła mimo wszystko zorganizować bieg maratoński. Na forum serwisu Bieganie.pl pojawił się wątek dotyczący odwołania maratonu. Między biegaczami wywiązała się dyskusja poświęcona ratowaniu Maratonu Warszawskiego. Garstka biegaczy, wśród nich twórca Fundacji "Maraton Warszawski" i obecny dyrektor biegu - Marek Tronina, zdecydowała się podjąć wyznanie. Cel był jasny - podtrzymać niemal ćwierćwiekową tradycję i nie dopuścić do jej przerwania. W liście otwartym skierowany przez "samozwańczy komitet organizacyjny" do biegaczy można było przeczytać: Od lat biegacze z całej Polski czekali, że Maraton Warszawski spełni w końcu ich oczekiwania. [...] Aż stało się - Maratonu w roku 2002 miało nie być. Ale będzie! [...] Nie powinno Cię zabraknąć, bo Maraton Warszawski to jeden z symboli sportu w naszym mieście. I tylko razem możemy ten symbol uratować. To będzie najważniejsza edycja Maratonu Warszawskiego - na niej albo wszystko się skończy, albo zacznie się od nowa.

Cud drugi nastąpił gdy całość imprezy udało się zorganizować (łącznie ze znalezieniem sponsorów!) w ciągu niecałych dwóch miesięcy. W przeddzień biegu, o godz. 13:00 organizatorzy odebrali oficjalną zgodę na przeprowadzenie trasy na 11 pętlach wokoło Parku Saskiego. Kwadrans później Marek Tronina odebrał telefon: Dzień dobry, dzwonię z Biura Ochrony Rządu. Przeczytałem w gazecie, że jutro będzie bieg wokół Teatru Wielkiego. A jutro w teatrze jest 50-lecie TVP, będzie Miller, Kwaśniewski, wszyscy święci. Organizatorzy w ostatniej chwili zmienili trasę i zdobyli podpis dyrektora ZDM.

Cudem trzecim była reakcja biegaczy - okazało się, że powszechnie krytykowany za brak profesjonalizmu Maraton Warszawski jest potrzebny. Na starcie 24. Maratonu Warszawskiego stanęło kilkaset osób! Jego uczestnicy do dziś wspominają go z taką samą nostalgią jak pierwszy maraton z roku 1979. Bieg rozgrywany był o zmierzchu, przy zacinającym deszczu i chwilami huraganowym wietrze. Biegnącym przygrywała muzyka, a pętle w Parku Saskim oświetlonym światłem z latarń były niezapomnianym przeżyciem. Nagrody były niemal takie same, jak w roku 1979 - plecaki i torby sportowe.

Co najważniejsze - wszyscy bawili się znakomicie niemal do samej północy. O tym, jaki szum udało się wytworzyć wokół imprezy, świadczy fakt, że wejścia na żywo z trasy robiła radiowa Trójka. W "maratonie partyzanckim", taką nazwę nadali mu sami biegacze, wystartowało 307 osób. Był to najmniejszy maraton w historii miasta, ale spełnił swoje zadanie - podtrzymał ciągłość organizacyjną imprezy. 22 stycznia 2003 roku na posiedzeniu Rady Fundatorów Fundacji "Maraton Warszawski", organizacji utworzonej przez pięciu najbardziej zaangażowanych organizatorów z 2002 roku, uchwaliła swój Statut. Główny cel to działalność na rzecz propagowania, upowszechniania i rozwoju kultury fizycznej w Polsce. Fundacja "Maraton Warszawski" od tamtego czasu jest nieprzerwanie organizatorem Maratonu Warszawskiego i szeregu innych imprez biegowych.

Dekada później. Rok 2012. 34. Maraton Warszawski. Chłodny ranek. Na starcie na Moście Poniatowskiego staje 6913 biegaczy z 60 krajów. Pokonują 42 kilometry 195 metrów trasy przez najbardziej malownicze zakątki Warszawy, by zafiniszować na Stadionie Narodowym! 25 tysięcy widzów kibicuje wbiegającym na płytę boiska zawodnikom! To nawiększy bieg maratoński w tej części Europy.

***

Fundacja "Maraton Warszawski" została założona w 2002 roku. Jej główną misją jest popularyzacja biegania
w Polsce, wsparcie zarówno profesjonalnych zawodników jak i biegaczy-amatorów, a także poprawa standardów organizacyjnych imprez biegowych. Fundacja organizuje między innymi: Maraton Warszawski, Półmaraton Warszawski, Ekiden oraz cykl imprez biegowych „Puchar Maratonu Warszawskiego”.

Kontakt dla mediów:
Fundacja „Maraton Warszawski”
Magda Skrocka
+48 510 281 438

Partner of Promotion
Marcin Bratkowski
+ 48 22 858 74 58 wew. 52